w , , ,

Nowość! Miejsce dla pasażera w bolidzie F1

Wszyscy (mniej lub bardziej) zdajemy sobie sprawę, jak wygląda bolid F1. Nie jest to przypadek. W końcu królowa motorsportu nie bez powodu zalicza się do kategorii, którą określamy open-wheeled single-seater. Co to oznacza? Że bolidy biorące udział w wyścigu mają otwarty kokpit i jedno siedzenie — dla kierowcy.

Jednak tutaj pojawia się niespodzianka.

Czy zaskoczyłby cię widok dwu- a nawet trzyosobowego bolidu? Prawdopodobnie tak, jeśli do tej pory o nich nie słyszałeś. Jednak wbrew pozorom nie jest to wymysł ostatnich lat.

Bolidy z miejscami dla pasażerów mają długą historię, której przyglądamy się w artykule.

Ponadto podpowiemy ci, jak możesz się takim przejechać tu, na miejscu — w Polsce.

Od czego się zaczęło? Pierwszy dwuosobowy bolid F1

Nie istnieją żadne wyścigi przewidziane dla bolidów, które pomieszczą kogoś więcej, niż kierowca. Jest ku temu bardzo praktyczny powód. Mianowicie: nie miałyby żadnego sensu, ponieważ pasażer w żaden sposób nie przyczyniałby się do wyniku jazdy.

W końcu kierowca F1 nie potrzebuje pilota.

Po co w takim razie powstał bolid z miejscem dla pasażera? Był to ukłon w kierunku fanów Formuły 1, którzy dzięki dwuosobowej konstrukcji po raz pierwszy mieli okazję poczuć, jak to jest jechać tak potężną maszyną.

W efekcie na arenie dziejów motoryzacyjnych pojawił się McLaren MP4/98T, czyli pierwszy w historii dwuosobowy bolid F1. Zaprojektował go sam Gordon Murray, legendarny już projektant, który w dużej mierze przyczynił się do wielu sukcesów McLarena.

MP4/98T po raz pierwszy zaprezentowano w 1998 roku podczas GP Australii.

Bolid spełniał wszystkie wymagania FIA (przede wszystkim dotyczące bezpieczeństwa, bo w wyścigu i tak nie mógł wystartować). Konstruktorzy upewnili się, że zarówno kierowca, jak i pasażer mają odpowiedni komfort i są bezpieczni. Dla pasażera przewidziano fotel z tworzywa piankowego oraz zabezpieczenie w formie sześciopunktowych pasów bezpieczeństwa.

Ciekawostką jest fakt, że jeszcze w 2019 roku McLaren przemalował bolid na swoje nowe barwy, czyli model MP4/98T prawdopodobnie wciąż jest w użytku.

McLaren MP4/98T w Polsce

Pierwszy w historii dwumiejscowy bolid zawitał także do naszego kraju. Pojawił się w 1999 roku w Warszawie, na lotnisku Modlin. Odbywało się tam West McLaren Mercedes Adrenaline.

Co więcej, rok później Polacy znów mieli okazję podziwiać MP4/98T. Bolid przywieźli ze sobą Olivier Panis i Mika Hakkinen. Jeździli nim po Torze Poznań i ulicach samego Poznania.

Kolejny dwuosobowy bolid, czyli Minardi F1x2

Nie da się ukryć, że zespół Giancario Minardiego nigdy nie osiągnął wielkich sukcesów w Formule 1. Jednak sam Minardi dał się zapamiętać kibicom bardzo dobrze, bo był wielkim pasjonatem motoryzacji i stawiał na młodych kierowców.

To właśnie w jego zespole zaczynali kariery Fernando Alonso, Giancario Fisichella, Mark Webber czy Jarno Trulli.

Ponadto Minardi zapadł ludziom w pamięć z jeszcze jednego powodu. Mianowicie: razem z Paulem Stoddartem postanowił otworzyć Formułę 1 na ludzi, czyli dać im doświadczyć tych samych emocji, które czuli kierowcy. Tak w 2000 roku narodził się projekt F1x2.

Za źródło inspiracji posłużył im pierwszy dwuosobowy bolid, czyli McLaren MP4/98T.

Bazę dla nowego projektu stanowił Tyrell 026 z 1988 roku, co wynika z faktu, że Paul Stoddart miał powiązania z tym zespołem. Efektem prac był zupełnie nowy bolid dwuosobowy, który gwarantował wyższe bezpieczeństwo.

Minardi F1x2 cechował się wzmocnionym zawieszeniem, nieco przesuniętymi podzespołami i slickami zamiast standardowych bieżnikowanych opon. Silnik pozostał ten sam, czyli 10-cylindrowy Cosworth JD o mocy 700 KM.

Cała inwestycja kosztowała około 250 tys. funtów brytyjskich, ale opłaciło się.

Minardi F1x2 na imprezach

Nowy dwumiejscowy bolid bardzo szybko osiągnął sukces. Odwiedził co najmniej 15 krajów, a za jego sterami zasiadały największe nazwiska motoryzacji (np. Michael Schumacher, Fernando Alonso czy Mark Webber).

Podczas swojej kariery Minardi F1x2 pojawił się na wielu eventach motoryzacyjnych. Znalazły się wśród nich m.in.:

  • Festiwal Goodwood,
  • Bologna Motorshow,
  • Altech South African F1x2 Charity Grand Prix (wyścig charytatywny),
  • F1 Experiences (specjalna usługa Formuły 1).

Ponadto bolid wynajmują różne prywatne firmy i tory, o których nie wspomnieliśmy. Razem z nimi powyższa lista mogłaby być o wiele dłuższa.

Jeden pasażer to za mało, czyli o modelu Arrows AX3

W 2001 roku powstał pierwszy w historii bolid 3-osobowy. Na pomysł jego budowy wpadli projektanci z Arrows. Firma dobrze znała McLarena MP4/98T, a ponadto słyszała o planach Minardi. Jednak jej projektanci byli zdania, że umiejscowienie pasażera za kierowcą jest błędem.

Dlaczego? Ponieważ według nich taka lokalizacja odbiera pasażerowi część wrażeń, których mógłby doświadczyć.

Właśnie stąd pojawił się pomysł, aby usadowić go z boku — razem z towarzyszem po drugiej stronie. Oczywiście wymagało to pewnych przeróbek i przesunięć podzespołów, ale finalnie się udało.

Arrows AX3 powstał na bazie konstrukcji z 1999 oraz 2000 roku, czyli odpowiednio modeli A19 i A20. Nawet silnik się uchował, bo trzyosobowy bolid napędza ten sam 10-cylindrowy Hart, który ma pojemność 3,5 litra oraz moc 720 KM.

Jednak to nie jedyny taki model, ponieważ bolidy z trzema siedzeniami pojawiły się również w stajniach innych zespołów, takich jak:

  • Renault,
  • Ferrari,
  • Minardi (które po sukcesie dwuosobowej wersji postawiło stworzyć również trzyosobową).

Pasażerowie podczas Grand Prix, czyli o F1 Experiences

W 2017 roku w Formule 1 zaszło wiele zmian, które wyniknęły ze zmiany właścicieli. Jedną z tych zmian było umożliwienie fanom królowej motorsportu przejażdżki bolidem podczas weekendu wyścigowego — oczywiście w roli pasażera.

Tak narodziło się F1 Experiences.

Opisany wcześniej Minardi F1x2 był główną gwiazdą tej usługi. Jednak w nieco odświeżonej wersji, ponieważ otrzymał nowy pakiet aerodynamiczny.

Później, w 2018 roku, bolid przeszedł jeszcze jedną modyfikację, aby bardziej pasował do współczesnych maszyn. Odświeżona wersja uzyskała nazwę F1x2 – 2018.

Szansa jazdy bolidem w Polsce — już niedługo!

Teraz, gdy znamy już ekscytującą historię bolidów dwu i trzyosobowych, przejdźmy do czegoś jeszcze bardziej emocjonującego, bo dziejącego się teraz.

Zbliża się niepowtarzalna okazja, która umożliwi również tobie zajęcie miejsca pasażera w prawdziwym bolidzie — i to bez wyjazdu z Polski. Jednak nie będzie to żaden z modeli opisanych powyżej, tylko specjalnie przygotowany do tej roli, zmodyfikowany BMW Sauber F1.

W niczym nie ustępuje swoim kuzynom, czego dowodem jest 8-cylindrowy silnik o mocy 610 KM, który przy wadze pojazdu (580 kg) daje osiągi rzędu przyspieszenia do 200 km/h w niecałe 5,5 sekundy oraz prędkość maksymalną 330 km/h.

Warto dodać, że jest to bolid zespołu, w którym karierę zaczynał Robert Kubica. BMW Sauber F1 mógł być nawet modelem, za sterami którego zasiadał polski kierowca.

Podsumowując, każdy fan motoryzacji może szykować się na niezapomnianą przygodę oraz emocje sięgające zenitu. Więcej szczegółów znajdziesz TUTAJ

Napisane przez Fabian Koziołek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Jazdy bolidami F1 po raz pierwszy w Polsce!

Formuła 1 od A do Z. Słowniczek F1 dla początkujących