Lamborghini Gallardo. Specyfikacja, dane techniczne, osiągi, cena

Choć pod względem liczb Lamborghini Gallardo przypomina klasyczny supersamochód, w praktyce działa jak test charakteru. Z jednej strony oferuje kierowcy wolnossący silnik V10 o pojemności 5.2 l, moc 560 KM i sprint 0–100 km/h w 3,7 s. Zaś z drugiej konstrukcję z epoki, w której osiągi nie były jeszcze przykryte warstwą cyfrowych filtrów.

Dlatego każdy detal inżynieryjny (od reakcji na gaz po trakcję napędu 4×4) ma realne znaczenie podczas jazdy.

Co niemniej ważne, Gallardo nie ogranicza się wyłącznie do jednego modelu. Ta sama nazwa obejmuje wersje o zupełnie innym temperamencie — od standardowego Lamborghini Gallardo LP 570-4 Squadra Corse, przez otwarte Lamborghini Huracán EVO Spyder, aż po Lamborghini Gallardo Superleggera, czyli odmianę odchudzoną i wyraźnie ostrzejszą.

Dane techniczne Lamborghini Gallardo LP560-4 — pełna specyfikacja techniczna (tabela)

KategoriaParametrLamborghini Gallardo LP560-4
Podstawowe informacjeLata produkcji2008/2009–2013
NadwozieCoupé
Liczba miejsc2
Liczba drzwi2
SilnikTyp silnikaV10
DoładowanieWolnossący
Pojemność skokowa5204 cm³
Moc maksymalna560 KM (412 kW)
Maks. moment obrotowy540 Nm
Maks. obroty8000 obr./min
Napęd i skrzyniaNapędNa cztery koła (AWD/4WD)
Skrzynia biegów6-biegowa, manualna / opcjonalnie E-Gear
OsiągiPrzyspieszenie 0–100 km/h3,7 s
Przyspieszenie 0–200 km/h~11,8 s
Prędkość maksymalna~325 km/h
WymiaryDługość4345 mm
Szerokość1900 mm
Wysokość1165 mm
Rozstaw osi2560 mm
MasaMasa własna (kerb)1500 kg
Masa „dry”Brak spójnej wartości katalogowej
PraktycznośćPojemność bagażnika110 l
Pojemność zbiornika paliwa90 l
Koła i oponyOpony przód235/35 ZR19
Opony tył295/30 ZR19
Zużycie paliwa i emisjeSpalanie (cykl mieszany)14,0 l/100 km (dane katalogowe EU)
Emisja CO₂327 g/km (dane katalogowe EU)

Silnik, osiągi i technologia Lamborghini Gallardo

Ermell, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

W Gallardo najważniejsze dzieje się za plecami kierowcy. To właśnie tam znajduje się serce wersji LP560-4: wolnossący silnik V10 (5204 cm³) z wtryskiem bezpośrednim, który rozwija 560 KM przy 8000 obr./min i 540 Nm przy 6500 obr./min.

Jest to swoisty symbol epoki. Czasów, w których osiągi budowało się przede wszystkim obrotami i natychmiastową reakcją na gaz, a nie samą siłą doładowania.

Co więcej, LP560-4 standardowo korzysta z napędu na cztery koła. Ponadto klient mógł wybierać między manualną skrzynią biegów a zrobotyzowaną przekładnią E-Gear (w zależności od rocznika i rynku).

W praktyce oznacza to, że Gallardo potrafi być zaskakująco skuteczne przy wyjściu z zakrętu szczególnie wtedy, gdy kierowca wykorzystuje trakcję, zamiast z nią walczyć.

Jeśli zaś chodzi o osiągi, na papierze LP560-4 przyspiesza 0–100 km/h w 3,7 s i rozpędza się do około 325 km/h. Dane producenta mówią też o przyspieszeniu 0–200 km/h w 11,8 s.

Ważniejsze jest jednak to, jak powyższe liczby powstają: V10 buduje tempo liniowo, a im wyższe wartości na obrotomierzu, tym wyraźniej auto ożywa.

Różnice między wersjami

Jak już wspomnieliśmy, doświadczenie jazdy Gallardo różni się w zależności od tego, za kółkiem którego modelu siądziesz. Dla przykładu:

  • LP560-4 Spyder oferuje ten sam silnik i moc, ale w realnym odbiorze mocniej gra tu doświadczenie dźwięku (jazda pod niebem) niż czysta skuteczność.
  • LP570-4 Superleggera idzie w stronę bardziej bezkompromisową: 570 KM, 0–100 km/h w 3,4 s i wyraźnie ostrzejszy charakter.

Prowadzenie, wnętrze i codzienna użyteczność

Gallardo LP560-4 jest zbudowane wokół klasycznego dla supersamochodów układu: silnik umiejscowiony centralnie, a do tego napęd na cztery koła, który pozwala wcześnie zabrać auto z zakrętu bez nerwowej walki o trakcję.

Pomaga też rozkład masy z wyraźnym dociążeniem tylnej osi (ok. 43/57). Sprawia on, że samochód z natury preferuje dynamiczny styl jazdy, ale nie wymaga od kierowcy ciągłej korekty.

Od strony konstrukcyjnej mamy aluminiową ramę przestrzenną oraz zawieszenie o sportowej geometrii (dwuwahaczowe), czyli zestaw dobrze tłumaczący, dlaczego Gallardo wciąż uchodzi za auto mechaniczne w odbiorze — precyzyjne, komunikatywne i czytelne przy obciążeniu.

Niski prześwit (127 mm) sprawia jednak, że na progach zwalniających i stromych zjazdach trzeba myśleć z wyprzedzeniem.

Wnętrze: jakość, ergonomia, klimat epoki

Kabina Gallardo jest zaprojektowana jak kokpit: siedzisz nisko, masz przed sobą klasyczny zestaw zegarów i wyraźnie mechaniczne otoczenie. Wyraźnie widać, że auto powstało w czasie, gdy supersamochody nie próbowały jeszcze udawać cyfrowych gadżetów.

W efekcie wnętrze robi wrażenie skupionego na jeździe, choć dzisiaj jego multimedia i logika obsługi mogą wydawać się bardziej analogowe.

Z perspektywy jakości Gallardo nie jest surowe. W LP560-4 w materiałach często dominuje skóra (łącznie z deską i konsolą środkową), a przyciski i moduły sterowania mogą być dla niektórych znajome. Nie bez powodu, bo część rozwiązań ma rodowód z ówczesnych Audi, co akurat działa na korzyść niezawodności obsługi.

Ergonomicznie najważniejsze są trzy rzeczy:

  • Pozycja za kierownicą — trafiona i pozwalająca łatwo znaleźć ustawienie pod jazdę.
  • Łopatki są mocowane do kolumny kierownicy— przy większym skręcie trzeba pracować rękami świadomie (to inny styl niż w nowszych konstrukcjach).
  • Widoczność do tyłu i manewrowanie — klinowata sylwetka wygląda świetnie, ale cofanie bywa ćwiczeniem z wiary i potrafi być wyzwaniem.

Warto jednak dodać, że wersje Gallardo mają wyraźnie różny charakter. Spyder, choć jest zaskakująco szczelny i dopracowany, z natury będzie głośniejszy od coupé przy zamkniętym dachu, a sam mechanizm składania dachu działa w okolicach 20 sekund. To detal, który ma znaczenie w codziennym użytkowaniu.

Z kolei Superleggera idzie w stronę redukcji masy również w kabinie: pojawiają się kubełki z karbonową skorupą, więcej Alcantary zamiast skóry i większa obecność włókna węglowego na panelach oraz tunelu środkowym. Ceną za tę filozofię jest mniejsze wygłuszenie, więc wnętrze staje się bardziej bezpośrednie dokładnie tak, jak sugeruje nazwa wersji.

Codzienna użyteczność

Chociaż na co dzień Gallardo bywa zaskakująco ogarnialne, jego praktyczność ma twarde granice:

  • Bagażnik: 110 l— wystarczy co najwyżej na miękką torbę, nie na weekendowy wyjazd w ciemno.
  • Zbiornik paliwa: 90 l — w połączeniu ze spalaniem w cyklu mieszanym oscylującym wokół 14 l/100 km (w zależności od skrzyni i stylu) daje to wyraźnie ograniczony zasięg.
  • Ogumienie wybitnie sportowe: 235/35 R19 z przodu i 295/30 R19 z tyłu— sprzyja precyzji, ale gorzej znosi kiepską nawierzchnię.

Lamborghini Gallardo — cena nowego auta i rynek wtórny

Gallardo od początku miało być bardziej dostępne niż flagowe V12. Nie zmienia to jednak faktu, że z racji realiów rynku supersamochodów w grę wciąż wchodziły bardzo poważne kwoty.

Według zestawienia AutoScout24, cennik startował w 2003 roku od ok. 145 000 euro za Gallardo 5.0 V10 Coupé z manualem, a najwyżej pozycjonowane odmiany (np. LP 570-4 Super Trofeo Stradale) dochodziły do ponad 230 000 euro.

Jeśli zaś chodzi o rynek wtórny, Gallardo nadal trzyma się mocno. Łączy bowiem trzy cechy, które działają jak magnes na ceny: wolnossące V10, rozpoznawalny design i status modelu, który zdefiniował nowoczesną erę Lamborghini. W praktyce oznacza to, że rozstrzał cen pozostaje szeroki. Jednocześnie przypadkowych okazji trafia się niewiele.

Przykładowe widełki z ogłoszeń w Europie (2026):

  • Wczesne 5.0 V10: ok. €86–100 tys. (zależnie od stanu, historii i skrzyni).
  • LP560-4 (5.2): często okolice €128–143 tys. za egzemplarze z normalnym przebiegiem.
  • LP570-4 Superleggera: ok. €173 tys. i wyżej (zależnie od specyfikacji i pochodzenia).

W Polsce ceny zwykle podążają za rynkiem niemieckim/włoskim, ale do gry dochodzą jeszcze akcyza, historia importu oraz jakość udokumentowania serwisu. Dlatego dwa podobne Gallardo potrafią być od siebie oddzielone dziesiątkami tysięcy euro.

Jeśli chcesz szybko przeanalizować, czy dana sztuka jest uczciwie wyceniona, zwróć uwagę na kilka czynników, które w Gallardo zwykle robią największą różnicę:

  • Wersja i unikatowość: poliftowe 5.2 (LP) są wyżej cenione niż wczesne 5.0, a odmiany specjalne potrafią dodatkowo wywindować wartość auta.
  • Skrzynia biegów: rynek coraz częściej premiuje auta dla kolekcjonera (zwłaszcza gdy mówimy o rzadkich konfiguracjach), co przekłada się na konkretne różnice w cenie.
  • Historia serwisowa i stan: pełna dokumentacja, naprawy wykonane w dobrych warsztatach oraz brak oszczędzania na eksploatacji mają większe znaczenie niż sam przebieg.
  • Specyfikacja: fabryczne opcje (np. hamulce, elementy karbonowe, wnętrze) potrafią zdecydować, czy auto sprzedaje się od ręki, czy wisi na liście ofert miesiącami.

Podsumowanie

Lamborghini Gallardo to dziś jeden z najciekawszych punktów styku między klasycznym supersamochodem a nowoczesną techniką. Z jednej strony oferuje wolnossące V10 i osiągi, które wciąż robią wrażenie. Z drugiej strony występuje w kilku wersjach o wyraźnie różnym temperamencie, dlatego wybór konkretnej odmiany ma realne znaczenie.

Jeżeli natomiast chcesz poczuć potencjał Gallardo bez wydawania wszystkich oszczędności na egzemplarz z rynku wtórnego, sensowną alternatywą jest jazda w ramach doświadczenia. To doskonała opcja szczególnie wtedy, gdy zależy ci przede wszystkim na emocjach, dźwięku i pierwszym kontakcie z autem tej klasy.

Jazda emocjonująca. Pierwszy raz miałam możliwość przejąć stery w tak ekskluzywnym aucie. Moc niesamowita. Instruktor z bardzo fajnym podejściem. Udzielał wskazówek podczas jazdy i co najważniejsze podpowiadał kiedy można przycisnąć;)

Źródło: Jazda Lamborghini Gallardo na torze Modlin – opinie

Fabian Koziołek

Absolwent Uniwersytetu Śląskiego, gdzie zdobył tytuł magistra
filozofii. Akademicka droga ukształtowała w nim głębokie zrozumienie dla
złożoności świata, co odnajduje także w motoryzacji — dziedzinie, którą
od lat opisuje. Jako autor artykułów motoryzacyjnych (i nie tylko) łączy
precyzję faktów z filozoficznym zacięciem do poszukiwania głębszych
znaczeń i trendów.

Szczególnie upodobał sobie kultowe marki, takie jak Ford Mustang i
Ferrari, które łączą w sobie siłę, styl i innowacyjność — dla autora
wartości kluczowe zarówno w motoryzacji, jak i w życiu.

Prywatnie prowadzi poczytnego bloga o wszystkim, co męskie. Ponadto
zgłębia tajniki sztucznej inteligencji.

Artykuły: 235

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.