w

Za kierownicą F1, czyli jedź po swoje marzenia

Czerwiec rozpoczął się dla nas bardzo pracowicie — zorganizowaliśmy pierwszą część eventu Formula Drive w Kamieniu Śląskim, a wszystko po to, by umożliwić każdemu wielkiemu fanowi kierownicy, zasiąść na fotelu kierowcy bolidu F1 (i nie tylko). Aby przetestować swoje umiejętności, uczestnicy początkowo pokonali tor w bolidach Renault. A dla osób, które wolały zażyć przygody jako pasażer, przygotowaliśmy co-drive, którym kierował zawodowiec. Dzięki takim wydarzeniom możemy spełniać marzenia niesamowitych osób, które odważyły się wyjść poza schemat i przeżyć przygodę życia.

Skąd pomysł na event Formula Drive?

Naszym głównym celem jest spełnianie motoryzacyjnych marzeń ludzi, którzy pragną wrażeń i adrenaliny. Czegoś takiego jak jazda bolidem formuły 1 w Polsce jeszcze nie było. Z tego właśnie powodu nasz szef Grzegorz Rożalski — wielki fan motoryzacji, który bierze udział w wyścigach samochodowych, a dodatkowo może pochwalić się tytułem amatorskiego torowego mistrza Polski w ogólnopolskich zawodach Time Attack Poland — postanowił dać szansę zwykłym kierowcom, poczuć się jak zawodowiec. Wydarzenie powstało z myślą o ludziach, którzy chcą przetestować swoje możliwości na torze i poczuć się jak profesjonaliści.

Z Puław do Kamienia Śląskiego

Pomysł się pojawił, nadszedł czas na trudniejszą część — organizację. Musieliśmy znaleźć tor, który spełni wymagania i pozwoli nam poruszać się bolidami F1. Wszystkie wytyczne spełnił Silesia Ring w Kamieniu Śląskim, czyli ponad 400 km od siedziby naszej firmy. Na szczęście dla nas nie ma rzeczy niemożliwych i dzięki pomocy 18 pracowników naszej firmy oraz 20 podwykonawców udało nam się dopiąć wszystko na ostatni guzik. Stresu było niemało, musieliśmy pokonać pół Polski, aby zorganizować tak wielkie wydarzenie, więc nie mogliśmy pozwolić sobie na ani jedno potknięcie. Wszystko dokładnie i szczegółowo zaplanowaliśmy i ruszyliśmy przed siebie!

Silesia Ring

To najnowszy tor wyścigowy w Polsce, który znajduje się w Kamieniu Śląskim, czyli zaledwie 30 km od Opola i 8 km od nitki autostrady A4. Może poszczycić się drugą co do długości nitką w kraju, która mierzy aż 3 636 metrów, a w jej skład wchodzi 15 zakrętów: 9 prawych i 6 lewych. Prosta startowa wynosi 560 metrów długości oraz 15 metrów szerokości (w najwęższym miejscu toru jest to 12 metrów). Jego najdłuższa prosta liczy 730 metrów. Aby wydarzenia przebiegały w pełni bezpiecznie, został wyposażony w pułapki żwirowe i bariery energochłonne. Otoczenie toru zapewnia pełen komfort użytkowania — w skład jego infrastruktury wchodzi: kompleks wiat i garaży, tarasy widokowe, wieża startową, budynek administracyjno-konferencyjny, a także teren rekreacyjny. Zdaniem profesjonalistów Silesia Ring znajduje się w czołówce najlepszych konfiguracji tego typu w całej Europie. Tor ten wymagał od kierowców ogromnego skupienia oraz umiejętności, a pomogło w tym szkolenie przeprowadzone przez profesjonalistów.

Szkolenie kierowców

Jak wszyscy wiemy, bolidy są bardzo wymagającymi samochodami, więc bez szczegółowego szkolenia bezpieczny przejazd byłby niemożliwy. Na szczęście uczestnicy eventu Formula Drive mogli uczyć się pod czujnym okiem profesjonalistów. Wyzwania podjęła się ekipa Johana Rajamäki — szwedzkiego kierowcy wyścigowego, który przez blisko 17 lat odnosił liczne sukcesy na torze. Swoją wiedzą podzielił się również Kamil Franczak — porucznik, instruktor w siłach powietrznych RP, a jednocześnie kierowca wyścigowy. W znakomitej kadrze szkoleniowej nie mogło zabraknąć również naszego szefa — Grzegorza Rożalskiego. Zadbaliśmy o to, aby uczestnicy przeszli jak najbardziej szczegółowe szkolenie, w czasie którego uzyskali wiedzę teoretyczną dotyczącą budowy bolidu oraz zachowania w czasie jazdy. Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo kierowców, dlatego nauka to podstawa. W trosce o odpowiednie przygotowanie do dyspozycji uczestników udostępniliśmy również symulator jazdy wyścigowej, do którego wgraliśmy tor jazdy Silesia Ring. Każdy, kto miał ochotę, mógł przetestować swoje możliwości w wirtualnym świecie. Zadbaliśmy o to, aby każdy kierowca wyruszył na tor w pełni przygotowany i mógł czerpać maksimum radości z jazdy.

Nasze bolidy

Zatroszczyliśmy się o to, by uczestnicy mogli poruszać się jak najlepszymi autami. W skład naszej floty przyprawiającej o zawrót głowy wchodzi: 

  • bolid, od którego rozpoczynamy przygodę na torze, czyli Formuła Renault 2.0.:
    • przyspieszenie do 100 km/h w zaledwie 4 sekundy,
    • prędkość maksymalna — 260 km/h,
    • waga — 480 kg,
    • silnik — RS Renault F4 2000cc,
    • moc — 220 KM przy 8000 obr/min,
    • skrzynia —  sześciobiegowa,
    • kokpit — jednoosobowy.
  • bolid F1, na który wszyscy czekali, czyli Mod Williams FW29:
    • przyspieszenie do 200 km/h w jedyne 5s,
    • prędkość maksymalna do 350 km/h,
    • waga — 550 kg,
    • silnik — Cosworth V8,
    • moc — 650 KM przy 12000 obr/min,
    • skrzynia —  sześciobiegowa,
    • kokpit — jednoosobowy,
    • tarcze hamulcowe — Brembo.
  • bolid dwuosobowy, który został stworzony na bazie modelu BMW Sauber F1.06 z 2006 r.:
    • przyspieszenie do 200 km/h w 5,5 sekundy,
    • prędkość maksymalna do 330 km/h,
    • waga — 580 kg,
    • silnik — V8,
    • moc — 610 KM przy 12.000 obr/min,
    • skrzynia — sześciobiegowa, sekwencyjna,
    • tarcze hamulcowe — Brembo.

Przebieg eventu Formula Drive

Z dreszczykiem emocji rozpoczęliśmy event. Pierwsze dwa dni wydarzenia odbyły się bez większych niespodzianek — z samego rana przywitało nas piękne słońce i towarzyszyło aż do wieczora. Po odbytym szkoleniu, a także przetestowaniu swoich możliwości na symulatorze, nadszedł najwyższy czas na jazdę bolidami! Emocje wrzały, każdy z uczestników z niecierpliwością czekał na moment, w którym zasiądzie za kierownicą tak niesamowitych maszyn. Swoją próbę na torze rozpoczęli od jazdy Formułą Renault 2.0. Kierowcy ostrożnie ruszyli przed siebie, aby przełożyć wiedzę teoretyczną na praktykę, a także zapoznać się z torem. Z każdym okrążeniem nabierali wprawy i pewności, a po zjechaniu z trasy, na ich twarzach dostrzec mogliśmy zachwyt i uśmiech, a niejednemu śmiałkowi ręce drżały z wrażenia. Po upewnieniu się, że uczestnicy są już w pełni gotowi, zasiedli za kierownicami Mod Williams FW29. Ekscytacja to za mało powiedziane, ta maszyna wzbudziła tak wiele niesamowitych emocji — czuliśmy niesamowitą dumę, że mogliśmy sprawić uczestnikom tyle radości i spełnić ich marzenia. I wsiedli! Ruszyli przed siebie niczym błyskawica, ciesząc się niesamowitą prędkością na trasie. Po zakończeniu jazdy poprosiliśmy kierowców o relację z przeżyć. Przez pierwsze minuty nie byli w stanie wypowiedzieć słowa, po chwili jednak zgodnie stwierdzili, że tego przeżycia nie da się zapomnieć i nie da się opisać w kilku zdaniach. 

Co-drive

Zatroszczyliśmy się również o osoby, które nie mają prawa jazdy — w końcu swoje marzenia można spełnić również jako pasażer BMW Sauber F1.06, za którego kierownicą zasiadł już wcześniej przeze mnie wspomniany profesjonalny kierowca — Kamil Franczak. Z przejażdżki co-drive skorzystało wiele osób. Pokonanie trasy w bolidzie dwuosobowym wiązało się z ogromnymi wrażeniami. Uczestnicy po zakończeniu atrakcji jednogłośnie stwierdzili, że przeżytych wrażeń i emocji nigdy nie zapomną. Fakt poruszania się tak niezwykłą maszyną podkręcała świadomość, że za kierownicą znajduje się zawodowiec, który z zawrotną prędkością pokonuje zakręty.

Ostatni dzień z dreszczykiem emocji

Pierwszy i drugi dzień przebiegał fenomenalnie, więc nie spodziewaliśmy się, że coś może nas zaskoczyć. A jednak pogoda postanowiła zrobić nam psikusa i trzeciego dnia od samego rana padał deszcz. Jak wszyscy wiemy, bolidy nie mogą ruszyć w trasę, jeśli nawierzchnia nie jest zupełnie sucha. W głowie mieliśmy najczarniejsze scenariusze — a co jeśli nie przestanie padać i będziemy musieli odwołać ostatni dzień eventu? Byliśmy bezsilni, z pogodą przecież nie da się walczyć. Wsparcia udzieliła nam ekipa Go-Racing z Puław, która przyjechała, aby podziwiać efekty naszej pracy. Tuż przed godziną 11 pojawił się promyk nadziei — deszcz przestał padać, a przez chmury zaczęło wyglądać do nas słońce. Postanowiliśmy przetestować tor — w bolidzie co-drive zmieniliśmy opony na przeznaczone do jazdy w takich warunkach i na próbę ruszył Kamil. Bardzo ostrożnie pokonał trasę i stwierdził, że jest tak ślisko, że nie da się bezpiecznie przeprowadzić wydarzenia. W mgnieniu oka na tor z dmuchawami i szczotkami wyruszyła nasza ekipa i rozpoczęliśmy osuszanie nawierzchni. Byliśmy zmuszeni spontanicznie zmodyfikować plan dnia, dlatego też po szkoleniu teoretycznym przygodę z autami uczestnicy rozpoczęli od sesji fotograficznej. Kiedy kierowcy robili zdjęcia, my w pocie czoła walczyliśmy z kałużami — wyjechaliśmy na trasę osobówkami, aby rozjeździć wodę i pozbyć się jej z nawierzchni. Zrobiliśmy, co w naszej mocy. Aby przetestować trasę, jako pierwszy wyruszył Grzegorz Rożalski. Początkowo ostrożnie, potem coraz śmielej pokonywał zakręty, aż w końcu dał nam znak, na który wszyscy czekaliśmy — jest w porządku, możemy ruszać! Wyprowadziliśmy bolidy z boksów, a podekscytowani mężczyźni z uśmiechem na twarzy i dreszczem emocji ruszyli po przygodę. 

Znawca samochodów w bolidzie F1

Taki event nie mógł obyć się bez znawcy aut — Youtubera Sebastiana „Kickstera” Kraszewskiego. Był niesamowicie podekscytowany możliwością przejechania się bolidami i z emocjami opowiadał o nich jeszcze przed wypróbowaniem swoich możliwości na torze. Po pokonaniu trasy Formułą Renault 2.0. nie mógł wyjść z podziwu, stwierdził, że tych przeżyć nie da się opisać. A kiedy wysiadł z Williams FW29 — zaniemówił. Przez chwilę nie był w stanie wydobyć z siebie ani słowa. Dopiero kiedy doszedł do siebie, przedstawił swoje wrażenia, a dokładną relację będziemy mogli obejrzeć na jego kanale na YouTube.

Koniec eventu Formula Drive

Odwagę oraz chęć realizacji celów uczestników należało odpowiednio docenić. Każdego dnia podczas zakończenia przygody poszczególnych osób na torze, wręczyliśmy im drobne upominki — puchar, certyfikat oraz szampana. Jesteśmy zaszczyceni, że mogliśmy pomóc tak niesamowitym ludziom spełnić swoje marzenia, widząc uśmiechy na ich twarzach, upewniliśmy się, że nasza praca przynosi należyte efekty.

Uwiecznienie wydarzenia

Pierwszy taki event w Polsce musiał zostać należycie uwieczniony. Dlatego też na wydarzenie zaprosiliśmy media, takie jak:

  • Auto Świat,
  • Polskie Radio Kierowców,
  • Radio Doxa Opole,
  • TVN Turbo,
  • Fakt Sport,
  • Sport.pl,
  • TVP Sport,
  • Men’s Health,
  • Test Auto,
  • Moto.pl,
  • MotoHigh,
  • KicksterTV,
  • Autostuff/CKM,
  • Motofakty,
  • Motocaina,
  • Powrót Roberta (powrotroberta.pl) + grupy na FB: Fani F1, Robert Kubica Fans, Robert Kubica Fan Club.

Na szczęście, pomimo chwilowego załamania pogody, event Formula Drive okazał się ogromnym sukcesem. Teraz mamy pewność, że nasza ekipa może wszystko, a dzięki współpracy, jesteśmy w stanie przenosić góry i oczywiście —  przeganiać chmury. Zadowolenie uczestników to dla nas podstawa —  motywuje nas do wdrażania projektów, które dostarczą kolejnym osobom niesamowitych wrażeń. Obserwuj nasze pomysły i bądź na bieżąco. 

A już 9 lipca rozpoczyna się druga część eventu Formula Drive! Możesz do nas dołączyć, kupując voucher na https://go-racing.pl/311-jazda-f1.

Napisane przez Julia Kuzlik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Strefy czystego transportu — gdzie i od kiedy zaczną obowiązywać?

Jakie są dopuszczalne prędkości na polskich drogach?