Podczas jazdy na torze znaczenie pogody wykracza daleko poza sam komfort kierowcy. Temperatura asfaltu, opady czy stojąca woda zmieniają bowiem przyczepność opon, drogę hamowania, prędkość w zakrętach oraz reakcje pojazdu. Dlatego ten sam samochód może zachowywać się zupełnie inaczej w słoneczne popołudnie niż podczas deszczu.
Nie oznacza to jednak, że mokry tor zawsze jest gorszy. Sucha nawierzchnia co prawda pozwala lepiej wykorzystać osiągi samochodu, ale tylko na mokrej nauczysz się większej precyzji jazdy i sprawdzisz, gdzie znajduje się granica przyczepności.
Pogoda a przyczepność na torze
Opona nie przyspiesza, nie hamuje ani nie skręca sama z siebie. Wszystkie te zadania wykonuje dzięki przyczepności, czyli tarciu między gumą a nawierzchnią. Im mniej dostępnej przyczepności, tym mniejsze siły samochód może przenieść na asfalt.
W praktyce oznacza to, że pogoda wpływa jednocześnie na trzy kluczowe elementy jazdy:
- możliwość skutecznego hamowania,
- prędkość przejazdu przez zakręt,
- tempo przyspieszania na wyjściu.
Najlepsze warunki do szybkiej jazdy zwykle zapewnia suchy asfalt i odpowiednio rozgrzane opony. Sam brak deszczu nie wystarczy jednak do osiągnięcia maksymalnej przyczepności. W chłodny dzień temperatura nawierzchni bywa niska, przez co ogumienie potrzebuje kilku minut jazdy, zanim zacznie pracować optymalnie.
Dlatego pierwszych zakrętów po wyjeździe na tor nie należy traktować jak próby bicia rekordu.
Jazda po suchym torze
Suchy asfalt zapewnia kierowcy największy margines przyczepności. Pozwala więc później rozpoczynać hamowanie, przenosić większą prędkość przez zakręty i wcześniej dodawać gazu.
Właśnie dlatego sucha nawierzchnia jest szczególnie atrakcyjna podczas prowadzenia sportowego samochodu. Kierowca lepiej czuje:
- przyspieszenie— koła przenoszą na asfalt większą część momentu obrotowego bez utraty trakcji;
- hamulce— samochód wytraca prędkość znacznie intensywniej, zanim opony osiągną granicę przyczepności;
- zawieszenie i układ kierowniczy— większe przeciążenia boczne pozwalają wyraźniej poczuć, jak auto zachowuje się w zakręcie;
- balans samochodu— łatwiej zauważyć różnicę między wejściem, szczytem i wyjściem z zakrętu.
Nie oznacza to jednak, że na suchym asfalcie jest łatwo. Sportowy samochód potrafi osiągać bardzo wysokie prędkości, przez co błędy również mają większe konsekwencje. Dla początkującego kierowcy przewaga suchego toru wynika przede wszystkim z większej przewidywalności reakcji auta.
Temperatura opon też się liczy
Jak już wspomnieliśmy, opony sportowe osiągają najlepsze parametry dopiero w określonym zakresie temperatury. Po wyjeździe na tor są jeszcze stosunkowo chłodne, dlatego warto przez pierwsze okrążenia stopniowo zwiększać tempo.
Wraz ze wzrostem temperatury ogumienia rośnie również ciśnienie znajdującego się w nim powietrza. W profesjonalnej jeździe torowej ciśnienie kontroluje się więc także po rozgrzaniu opon.
Uwaga! Podczas bardzo gorącego dnia może pojawić się odwrotny problem — przegrzanie ogumienia. Prowadzi ono do szybszego zużycia i pogorszenia właściwości opon.
Jazda po mokrym torze
Woda tworzy między oponą a asfaltem warstwę, która ogranicza możliwość przenoszenia sił. Efekt kierowca odczuwa właściwie natychmiast: samochód łatwiej traci przyczepność podczas hamowania, skręcania i przyspieszania.
Na mokrym torze trzeba więc przede wszystkim zmniejszyć tempo i wygładzić swoje ruchy.
Hamowanie rozpoczyna się wcześniej i z większym wyczuciem. Zaś gaz należy dodawać stopniowo, szczególnie w mocnych samochodach z napędem na tylną oś. Ruchy kierownicą również powinny być bardziej płynne.
Gwałtowne polecenie wydane samochodowi (mocne hamowanie połączone ze skrętem albo szybkie wciśnięcie gazu przy dużym kącie kierownicy) łatwiej przekracza dostępną granicę przyczepności. Dlatego mokry tor bardzo dobrze pokazuje, czy kierowca prowadzi auto płynnie.
Podsterowność i nadsterowność pojawiają się wcześniej
Na mokrej nawierzchni znacznie łatwiej wywołać dwa podstawowe rodzaje utraty przyczepności.
- Podsterownośćwystępuje wtedy, gdy przednie koła tracą przyczepność i samochód zaczyna wyjeżdżać na zewnątrz zakrętu mimo skręconej kierownicy.
- Nadsterownośćoznacza utratę przyczepności tylnej osi, przez co tył samochodu zaczyna wychodzić na zewnątrz.
Ponieważ na mokrej nawierzchni oba zjawiska mogą pojawić się przy niższej prędkości, podobne warunki pogodowe są często wykorzystywane podczas szkoleń z panowania nad samochodem.
Czy na mokrym torze jedzie się inną linią?
Tak, na mokrym torze jedzie się inną linią. Jest to jedna z ciekawszych różnic między jazdą na suchym i mokrym asfalcie.
Na suchej nawierzchni samochody wielokrotnie przejeżdżają po tej samej optymalnej linii. Z czasem odkłada się na niej nawet warstwa gumy, która w suchych warunkach zwiększa przyczepność.
Po opadach sytuacja może się odwrócić. Guma zmieszana z wodą staje się śliska, przez co kierowcy wyścigowi często szukają przyczepności nieco poza klasyczną linią przejazdu.
Nie jest to co prawda uniwersalna zasada dla każdego zakrętu, ponieważ nawierzchnie torów różnią się strukturą, nachyleniem i sposobem odprowadzania wody. Pokazuje jednak, że deszcz zmienia nie tylko prędkość jazdy, ale również sposób wykorzystania obiektu.
Jazda po torze mokrym czy suchym: która jest lepsza?
Wybór pomiędzy suchym a mokrym torem zależy od tego, czego oczekujesz od przejazdu.
| Suchy tor | Mokry tor |
| Większa przyczepność | Niższa granica przyczepności |
| Wyższe prędkości | Niższe prędkości |
| Krótsza droga hamowania | Konieczność wcześniejszego hamowania |
| Łatwiej wykorzystać osiągi auta | Większe znaczenie precyzji kierowcy |
| Bardziej przewidywalne reakcje | Łatwiej poczuć utratę przyczepności |
| Dobry wybór na pierwszy przejazd | Wartościowy z punktu widzenia nauki techniki |
Suchy tor będzie korzystniejszy, jeżeli zależy ci przede wszystkim na doświadczeniu przyspieszenia, mocnego hamowania i przeciążeń w zakrętach.
Mokra nawierzchnia dostarcza innych wrażeń. Jako że samochód osiąga granicę przyczepności wcześniej, konieczne jest bardziej świadome zarządzanie gazem, hamulcem i kierownicą.
Najprościej można więc powiedzieć: suchy tor lepiej pokazuje możliwości supersamochodu, a mokry — jego zachowanie na granicy przyczepności.
Aquaplaning, czyli kiedy deszcz zaczyna być niebezpieczny
Mokry asfalt i tor pokryty głębokimi kałużami to dwie różne sytuacje.
Jeżeli opona nie jest w stanie wystarczająco szybko odprowadzać wody, między bieżnikiem a nawierzchnią tworzy się jej warstwa. Koło traci wtedy bezpośredni kontakt z asfaltem. Zjawisko to nazywa się aquaplaningiem.
Ryzyko jego wystąpienia zwiększa przede wszystkim:
- wysoka prędkość,
- duża ilość stojącej wody,
- zużyty bieżnik,
- niewłaściwe ciśnienie w oponach.
W chwili wystąpienia aquaplaningu skuteczność skręcania, hamowania i przyspieszania gwałtownie maleje. Dlatego intensywna ulewa nie jest po prostu bardziej wymagającą wersją jazdy po mokrym torze. Może stworzyć warunki, w których dalsza jazda przestaje być bezpieczna.
Nie tylko deszcz, czyli co jeszcze wpływa na jazdę?
Pogoda na torze to nie tylko kwestia opadów.
- Niska temperatura oznacza chłodniejszy asfalt i wolniejsze rozgrzewanie opon. Szczególną ostrożność warto zachować podczas pierwszych okrążeń.
- Upałprowadzi do szybszego przegrzewania ogumienia, hamulców i innych podzespołów. Obciążenie termiczne odczuwa również sam kierowca.
- Silny boczny wiatrwpływa na stabilność samochodu, szczególnie przy dużej prędkości i na szybkich fragmentach toru.
- Mgła oraz intensywny deszcz ograniczają natomiast widoczność. Trudniej dostrzec punkty hamowania, wierzchołki zakrętów i inne auta znajdujące się na torze.
Czy jazda na torze odbywa się podczas deszczu?
Niewielkie opady nie muszą oznaczać odwołania przejazdu. Jeśli tor pozostaje bezpieczny, wydarzenie może odbywać się również na mokrej nawierzchni.
Decyzję podejmuje jednak organizator, który bierze pod uwagę nie tylko sam fakt występowania deszczu, ale także intensywność opadów, ilość stojącej wody, widoczność, temperaturę nawierzchni czy ryzyko oblodzenia.
Intensywna ulewa, przymrozek lub inne niebezpieczne warunki mogą więc doprowadzić do przełożenia wydarzenia.
Jeżeli prognozy wyglądają źle, najlepiej sprawdzić aktualny komunikat organizatora. Sam deszcz widoczny za oknem nie oznacza automatycznie, że jazda się nie odbędzie.
Podsumowanie
Na suchym asfalcie można później hamować, szybciej pokonywać zakręty i lepiej wykorzystać osiągi samochodu. Mokra nawierzchnia obniża natomiast granicę przyczepności i wymaga znacznie większej płynności jazdy.
Oba rodzaje warunków pogodowych mogą więc dostarczyć wartościowego doświadczenia, choć w inny sposób. Suchy tor pozwala lepiej poznać potencjał samochodu, mokry uczy respektu wobec przyczepności.
Niezależnie od pogody najważniejsze pozostaje jednak dostosowanie tempa do aktualnych warunków oraz stosowanie się do poleceń instruktora.
